Szlakiem zamków Małopolski

5 Październik 2017

Dnia 4 października 2017 r. (czwartek) klasy IV – VII pojechały na wycieczkę do trzech zamków Małopolski.

Pierwszy był zamek w Dobczycach. Stoi on nad jeziorem, które ma 10 km szerokości i 30 m głębokości. Zaporę budowano tam 15 lat. Później poszliśmy zwiedzać wnętrza zamku. W pierwszej komnacie były maszkarony, które zostały przywiezione do muzeum w 1990 r. Ekspozycja została otwarta 29 września 1991 r. w ramach obchodów Krakowskich Dni Turystyki. Budowę zamku zakończono w 1362 r. Początki rekonstrukcji to 1962 r. W zamku znajdowała się kaplica, w której był Jan Paweł II, św. Kazimierz i św. Jadwiga. W innych komnatach było wiele eksponatów związanych z historią tego zamku. Następnie kupiliśmy pamiątki i pojechaliśmy w dalszą drogę.

Po krótkiej podróży dotarliśmy do zamku z II połowy XIV w. w Nowym Wiśniczu. Pierwszym właścicielem był Jan Kmita. W 1655 r. miał miejsce potop szwedzki i wówczas wszystkie cenne rzeczy zostały zniszczone lub skradzione. W 1831 r. zdarzył się największy pożar i wszystko zostało spalone.

Pierwsza komnata zamku wypełniona różnymi dawnymi sprzętami i znajdowało się tam lokum sekretum, czyli toaleta dla służby. Dowiedzieliśmy się, że piwo w tamtych czasach miało tylko 1% i mógł je pić każdy. Wiemy również, że szkandela służyła do podgrzewania pościeli władcy. Dawniej cukier był bardzo drogi (1 kg cukru = 2 woły). Pierwsza książka kucharska została napisana w Wiśniczu – Compedium  Ferculorum – są w niej 333 przepisy. W tym zamku jest 98 komnat.

Potem przeszliśmy do serca zamku, czyli na mały dziedziniec z krużgankami, na którym znajdowały się iluzjonistyczne okna, czyli okna namalowane na ścianie. Z boku dziedzińca wybudowano kręte schody dla służby. Cały parter był przeznaczony dla służby, a I piętro dla właściciela zamku. To tu znajdowała się sala szeptów, czyli sala, w której można było usłyszeć, co mówi do ciebie osoba stojąca po drugiej stronie sali i odwrócona tyłem. Później poszliśmy do sali z gobelinami, czyli obrazami płóciennymi przedstawiającymi bitwę lub polowanie. Następnie weszliśmy na piano nobile, czyli II piętro dla gości. Sufity tego piętra pięknie ozdobiono. Nazywa się to plafonem. Potem zwiedzaliśmy największą komnatę na zamku, czyli salę balową, na której niegdyś trwał najdłuższy bal (14 dni i 14 nocy od 27.08.1550 r.). Później weszliśmy na taras, gdzie usłyszeliśmy legendę o wieży królowej Bony.

Trzeci zamek był w Niepołomicach. Wybudował go Kazimierz Wielki w XIV w. Najpierw poszliśmy do kaplicy p. w. NMP. Szaty liturgiczne, które tam się znajdowały pochodziły z XVI i XVII w. Umieszczono tam suknię z blachy z mosiądzu do obrazu św. Anny. Następnie przeszliśmy do sali portretowej z 45 wizerunkami władców, książąt Polski. Zwiedziliśmy też salę łowiectwa ze sztucznymi zwierzętami, bronią myśliwską z XVII – XIX w. i zdjęciami natury Włodzimierza Puchalskiego (1901 – 1979) wybitnego fotografa i filmowca, fascynującego się fotografią przyrody, a szczególnie ptactwem. Dowiedzieliśmy się też, że Puszcza Niepołomicka ma 116 km2. Po wyjściu z zamku wsiedliśmy do autokaru i wróciliśmy do domu.

Ta wycieczka bardzo mi się podobała, ponieważ poszerzyłam swą wiedzę z historii i dowiedziałam się dużo różnych i ciekawych informacji.

Maria Para (kl. 6)