Mikołajki

7 Grudzień 2017

WARTO BYŁO CZEKAĆ…

Już od rana wyczuwało się u dzieci wielkie podekscytowanie. Najczęściej zadawanym pytaniem było „Kiedy przyjdzie święty Mikołaj?” Odpowiedź brzmiała „Czekamy”. Nikt nie wiedział, kiedy to nastąpi. Wystarczyło jednak, że na korytarzu zadzwoniły dzwoneczki i już nikt nie mógł skupić się na lekcji. Byliśmy przygotowani. Sale były świątecznie udekorowane, dzieci wystrojone w czapki mikołajowe.

Wreszcie przybył, najbardziej ukochany Święty, w asyście aniołków i diabełków. Ubrany był w strój biskupi, na głowie miał mitrę, w ręku pastorał. Nie mieliśmy wątpliwości, że jest prawdziwy. Wędrował od klasy do klasy. Wszędzie wzbudzał emocje. Zależało nam, żeby tak samo jak my, odczuł tę radość, która zawsze nam się udziela podczas spotkań z nim. Dlatego dzieci z entuzjazmem zaśpiewały dla niego, specjalnie przygotowane na tę okoliczność piosenki.

Ach, piękny Mikołaju,

Ty wzruszasz mnie do łez.

Przybywasz znowu do mnie,

obdarować chcesz.”

Zadedykowano mu także wiersz, a nawet zaprezentowano taniec mikołajkowy. Kiedy doszło do kulminacyjnego momentu rozdawania prezentów, do akcji włączyły się aniołki i diabełki. Dociekały, kto był grzeczny, a kto niezbyt grzeczny. Panie nauczycielki były bardzo zadowolone, że jak zawsze mogą liczyć na pomoc świętego Mikołaja w wychowaniu swoich podopiecznych. Po obietnicy poprawy złożonej przez dzieci, nasz gość rozdał wszystkim prezenty. Obdarowane dzieci zastanawiały się, skąd św. Mikołaj wiedział, że właśnie o takim prezencie marzyły. W podzięce za dary nasz darczyńca otrzymał skromny poczęstunek, aromatyczne pierniczki. Mamy nadzieję, że mu smakowały i przyciągną go do nas za rok.

Święty Mikołaj wiedział, że jest jeszcze jeden uczeń naszej szkoły, który chociaż bardzo chciał, nie mógł uczestniczyć w spotkaniu z nim. Robiąc niespodziankę, udał się do domu Alana wraz ze swoim orszakiem. Na pewno obdarował go czymś wspaniałym.

Dziękujemy Ci święty Mikołaju za spełnione marzenia!

Renata Such